|
Pożegnanie z ME (Polska - Belgia 3:5) |
|
|
piątek, 29 lipca 2011 22:55 |
Reprezentacja Polski seniorów w baseballu pożegnała się dziś z finałem antwerpskich kwalifikacji do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Zespół Arkadiusza Żurkowskiego rozegrał dobre spotkanie z gospodarzami turnieju, do wygranej zabrakło nam jednak trzech obiegów - dokładnie tyle, ile straciliśmy w 1. rundzie.
Belgowie udział w finale mieli zapewniony, natomiast Polacy potrzebowali zwycięstwa, by zagrać w finale o ME. W dolnej części pierwszej rundy straciliśmy jednak aż trzy obiegi: po efektownym podwójnym aucie dom-1B nie udało się naszym rodakom zejść bez strat, single Davida Herssensa i Jamiego Verheyleweghena dały Belgom komfortową przewagę.
Kontaktowy obieg zawodnicy Arkadiusza Żurkowskiego zdobyli w trzeciej rundzie: po odbiciu Gracjana Kraszewskiego nasi rywale zdecydowali się na aut na pierwszej bazie, w tym czasie do domu dotarł Kamil Zbaraż. Kolejny singiel Belgów pozwolił im jednak na odrobienie wcześniejszej straty.
W czasie kolejnych trzech rund mecz mijał szybko, żadnej z drużyn nie udawało się wypracować obiegu. Impas przerwali Belgowie w siódmej rundzie - ostatni narzut Krisa Dabrowieckiego został odbity przez Jamiego Verheyleweghena, co dało naszym rywalom piąty w tym meczu obieg. Duch walki nie opuszczał jednak boksu biało-czerwonych, którzy bardzo dobrze rozpoczęli ostatnią rundę - Jakub Garbacz odbił hita za jedną bazę, a kolejny w lineupie Julian Rotter dobił miotacza rywali dablem na lewym zapolu. Zajęte druga i trzecia baza stwarzały dobrą okazję do nadgonienia przeciwników, tym bardziej, iż na swoim koncie nie mieliśmy żadnego autu.
Zapału nie przytłumił strajkaut Przemysława Palucha - następny w kolejce Mariusz Grzanowski odbił singla, dając Polakom drugi obieg. Kolejny strajkaut oddalał wizję udziału w finale, jednak hit Kamila Zbaraża za jedną bazę pozwolił na dołożenie trzeciego obiegu na konto Polski. Rozgrzewający się w tym czasie Rafał Kaliński nie dostał jednak szansy, by pociągnąć dalej dobrą passę Polaków - Gracjan Bielecki, zmiennik biegacza (pinch runner) za Mariusza Grzanowskiego nie zdołał dobiec do trzeciej bazy po odbiciu Kamila Zbaraża, co skutkowało trzecim autem.
Całe kwalifikacje Polska zakończyła zajmując trzecie miejsce - o podziale lokat od drugiej do czwartej zadecydował tzw. TQB - Team Quality Balance, gdyż Austria i Słowacja również zakończyły rundę zasadniczą z dwiemia wygranymi. Przegraliśmy dosłownie o włos, gdyż jeden obieg więcej (lub jeden stracony mniej) w meczach ze wspomnianymi drużynami przesądziłby o obecności Polski w jutrzejszym finale.
Nie ma jednak co płakać nad rozlanym mlekiem. Naszej Reprezentacji gratulujemy dobrego turnieju. Kolejne kwalifikacje odbędą się za dwa lata, więc idąc za radą Janka Dobkowskiego zaczynamy odliczanie. A póki co trzymamy kciuki za nasze Reprezentantki, które już od niedzieli walczyć będą w Mistrzostwach Europy w Softballu Kobiet we włoskim Ronchi dei Legionari. Wyniki, statystyki i inne informacje znaleźć będzie można TUTAJ.
|
Komentarze
Kutno
Osielsko
Wrocław
Miejska Górka
Warszawa
Żory
-----------
Rybnik
Kędzierzyn
Tak to się skończy!
Cytuję kibic: