|

4 września rozegrano pierwsze ćwierćfinały w historii rozgrywek polskiego baseballu. Jedną z dwóch par walczących o awans do dalszej części rundy play off są miejskogóreckie Demony oraz wrocławski Baseball. Pierwsze spotkanie w tej rywalizacji pewnie zwyciężył ubiegłoroczny beniaminek, pokonując w wyjazdowym meczu Demony 5:0.
Spotkanie od początku zdominowali goście, gdy po hicie Jakuba Garbacza uzyskali prowadzenie 1:0 w pierwszej rundzie. Wprawdzie kolejna odsłona meczu obyła się bez żadnych obiegów, jednak już w trzeciej części meczu swoją przewagę zaakcentował zespół z Wrocławia – niekontrolowane narzuty Michała Łakomego wraz z mądrą grą w ataku zespołu z Dolnego Śląska zaowocowały prowadzeniem wrocławian 3:0. Na krótko pomogła zmiana na górce miotacza – Cezary Hryniowski uspokoił grę, jednak w kolejnej rundzie drużyna Bartosza Kusztelaka nie zdołała zejść z boiska bez strat – po kolejnym hicie łapacza Reprezentacji Polski, Jakuba Garbacza, na tablicy widniał już wynik 4:0 dla zespołu z Wrocławia.
Po upływie połowy spotkania Demonom nadal nie było dane zmienić losów tego meczu. Obronę swojego zespołu skutecznie wspierał Łukasz Nolbrzak, miotający po stronie Wrocławia przez całe 9 rund. Choć w dograniu piątej części meczu zawodnikom z Miejskiej Górki udało się w końcu umieścić biegacza na trzeciej bazie, nie skutkowało to jednak zmianą w wyniku – dobra gra wrocławian w obronie pozwoliła Baseballowi na utrzymanie bezstratnego wyniku.

Umieszczenie na górce Demonów leworęcznego Krzysztofa Nowaka nie wpłynęło znacząco na wynik meczu. Ostatni w tym spotkaniu obieg został zdobyty przez Łukasza Tura w szóstej rundzie. Do końca meczu defensywa miejskogóreczan skutecznie powstrzymywała rywali przed kolejnymi zdobyczami, jednak brak równie dobrej postawy w ofensywie przełożył się na ostateczny wynik – 5:0 dla zespołu gości.
W meczu nie brakowało błędów po obu stronach, jeżeli natomiast chodzi o ofensywę, to zdecydowanie skuteczniejsi okazali się wrocławianie, którzy na bazie 6 hitów potrafili wypracować sobie aż 5 obiegów.

Kolejne spotkanie zaplanowane jest na sobotę, 10 września, na Niskich Łąkach we Wrocławiu. Wrocławianom do historycznego awansu do pierwszej czwórki brakuje jednej wygranej - ćwierćfinały toczą się w myśl zasady best-of-three, tj. do dwóch zwycięstw.
|
Komentarze
Osielsko przegrało 3 z 4 meczy z Warszawą.
Pożyjemy zobaczymy.
Jeżeli Warszawa zagra tak jak z Żorami i poprawi się na pałce, myślę że będą w finale.