Wrocławski Baseball nadal trzyma się wysoko w tabeli Ekstraligi. Po wywalczeniu jednego zwycięstwa w niedzielnych meczach z Demonami zespół z Dolnego Śląska powrócił na trzecie miejsce w tabeli.
Spotkanie zaprzyjaźnionych ze sobą klubów rozpoczęło się z pompą - zawodnicy z Miejskiej Górki na boisko przyjechali białą limuzyną. Luksusowe warunki najwidoczniej uśpiły ducha walki Demonów, które w wyniku dwóch szkolnych błędów straciły obieg już w drugiej rundzie. Jak się miało jednak wkrótce okazać, dla zawodników Bartosza Kusztelaka była to jedyna strata w tym spotkaniu. Szybko przejęli oni również kontrolę nad przebiegiem meczu – już po zmianie ról na boisku zdobyli dwa punkty, co jednak nie miałoby miejsca, gdyby nie błędy po stronie gospodarzy.
W kolejnych dwóch odsłonach Demony potroiły swój dorobek, przy czym przy zdobyciu trzech z czterech obiegów asystował rozgrywający swój pierwszy w tym sezonie mecz Wojciech Gierlik. W szóstej rundzie dobra gra w ataku gości była kontynuowana, w wyniku czego rezultat meczu zmienił się na 8:1 na korzyść Wielkopolski. Ostatnia runda przebiegła szybko, dzięki czemu Demony zamknęły wynik z mocno zaakcentowaną przewagą.
Rozochocone trzecią wygraną z rzędu Demony swoje czwarte spotkanie rozpoczęły w dobrym stylu, zdobywając dzięki odbiciom dwa obiegi już w pierwszej rundzie. Radość nie trwała jednak długo – po przejściu do obrony wrocławianie dołożyli na swoje konto dwa razy więcej punktów: remis został osiągnięty po hicie Jacka Lauki, który asystował przy zdobyciu dwóch obiegów; kolejne dwa oczka dołożone zostały już po błędach Demonów.
Gospodarze nie pozostali dłużni i w trzeciej rundzie to oni popełnili błędy, dzięki którym ich rywalom udało się zremisować. Wrocławianie nie dali jednak swoim przeciwnikom długo pocieszyć się takim obrotem spraw, gdyż po przejściu do ofensywy nadrobili swoje straty, jeden obieg zdobywając po błędzie, natomiast drugi – po skrócie z poświęceniem.
Demony nie zdołały utrzymać dwupunktowej przewagi, dzielącej ich od zespołu z Dolnego Śląska, i w dograniu czwartej rundy – ponownie w wyniku popełnionych błędów – straciły następny punkt, przegrywając już 4:7. Chęć Demonów na zakończenie weekendu z kompletem zwycięstw dała jednak o sobie znać – zmianę rozpoczęły dable Joachima Latuszka i Marcina Frycza, zmniejszające przewagę rywali o jeden punkt. Kolejny obieg Demony dołożyły po hicie Krzysztofa Nowaka, na tym jednak poprzestając.
Mimo nieznacznej przewagi (6:7) zawodnicy z Miejskiej Górki nie zdołali rozstrzygnąć ostatniego meczu na swoją korzyść. Kolejne błędy kosztowały ich stratę dwóch obiegów – ostatnich w tym meczu. Wrocławianie zwarli swoje szeregi i utrzymali wygodną, trzypunktową przewagę, kończąc mecz zwycięstwem 9:6.
Zdjęcie przesłał Piotr Duszeńko, KS Baseball Wrocław.
|
Komentarze